- Pójde i powiem rodzicom Freda, zeby odebrali go ze szkoly - oznajmil Turk, walczac z zadyszka. - To naturalne, ze zaraz zbiegna sie dzieci; zamknijmy szkoly na dzisiejsze popoludnie, zeby Fred zgubil sie w tloku, wiesz, o co mi chodzi? On nie wyglada dziwacznie, przynajmniej dla mnie. - Zachichotal ze sztucznym ozywieniem.
- To prawda - z godnoscia przyznal Hoagland. - Chlopak Costnerów wydaje sie zupelnie normalny. No dobrze, spróbujemy; zostalo to zreszta przeglosowane, wiec nie mamy wyboru. Idz i uderz w dzwon wzywajacy do gromadzenia nadwyzek, zeby ci chlopcy z lunaparku zobaczyli, ze mamy do zaoferowania dobre produkty.