Gdzies na terenie lunaparku mozna bylo zdobyc naprawde cenny lup. Moze w straganie, w którym trzeba bylo trafic w zawieszone na tablicy banknoty, moze przy magicznym kole, moze przy stole do gry w bingo; tak czy owak zdobycz lezala w zasiegu reki. Podswiadomie wyczuwal jej obecnosc, czul jej zapach. I przyspieszyl kroku.
- Hmm... moze zostawie cie samego, Freddy - odezwal sie jego ojciec slabym, zduszonym glosem. Tony dostrzegl jedna z estrad, na których wystepowaly mlode kobiety, i ruszyl w jej kierunku, nie mogac oderwac oczu od tego widowiska. Jedna z dziewczyn byla juz - ale w tym momencie Fred Costner odwrócil sie, slyszac warkot ciezarówki i zaraz zapomnial o rozebranej dziewczynie z pokaznym biustem stojacej na podwyzszeniu.